Koncert na Rynku w Szamocinie.

Chór Taipei z Taiwanu, Artes Piano Trio oraz San Sebastian

 

W Poznaniu w ostatnich dnia sierpnia odbywa się  XI Międzynarodowy Festiwal Chórów Chłopięcych, w których uczestniczą  chóry z Niemiec, Litwy, Łotwy, Tajwanu i Polski. Organizatorem tegoż przedsięwzięcia jest muzyk, kompozytor i dyrygent  Jacek Sykulski, absolwent Poznańskiej Szkoły Chóralnej Jerzego Kurczewskiego, obecnie dyrektor Poznańskiego Chóru Chłopięcego.

 

Zanim rozpoczęto oficjalną festiwalową  inaugurację, jeden z chórów, z Tajwanu, wystąpił w niedzielę, 24 sierpnia, godzinie 19.00 na rynku  dla mieszkańców Szamocina, o czym także informowało radio „Merkury”. Chór młodzieżowo-chłopięcy  Taipei z Tajwanu szczyci się wysokim poziomem i dobrym repertuarem chóralnym. Zaproszeni zostali przez Szamociński Ośrodek Kultury. Szamocin, kolebka amatorskiego  ruchu chóralnego, gościł już  z wielką przyjemnością w krótkim czasie chóry z Finlandii i Kanady.  Pogoda była tego dnia bardzo kapryśna, choć krótko, przed rozpoczęciem, niebo rozpogodziło się i z przyjemnością wysłuchaliśmy chóralnych prezentacji naszych orientalnych gości. Ci, o dziwo, nie narzekali na chłód, nie marudzili, byli bardzo zdyscyplinowani. Uśmiechnięta 60 osobowa gromada chłopców, w wieku 8 – 12 lat,  śpiewała z uśmiechem na ustach, z reguły w języku angielskim. Od licznie zgromadzonych mieszkańców Szamocina po każdym wykonanym utworze  otrzymywali rzęsiste oklaski. Bo trzeba powiedzieć, iż wśród widzów było sporo członków  szamocińskich chórów i Ci doceniali kunszt  i warsztat gości z Tajwanu. Najwięcej aplauzu wywoływały tamtejsze niepowtarzalne  pieśni ludowe. Chłopcy śpiewali naprzemiennie z  grupą młodzieżową, której poziom  tutejsi znawcy chóralistyki ocenili wysoko. A owa grupa liczyła zaledwie 11młodych śpiewaków o głosach  mocnych, czysto brzmiących. Wykonywali przeważnie  utwory  chóralne znane naszym miejscowym chórom.   I znów nagrodą były sowite brawa. Szamocińscy wielbiciele pieśni chóralnej z wielką uwagą i w skupieniu wysłuchiwali każdej partii, nagradzając najbardziej te, oryginalne, z repertuaru piosenek ludowych Tajwanu omaszczone ruchem, gestem i ptasimi trelami. Po koncercie dyrektor SzOK- Dariusz Rybarczyk- serdecznie podziękował  zagranicznym gościom za występ wręczając małe okazjonalne upominki jak również płytę DVD o Szamocinie aby także na Tajwanie oglądano naszą mała ojczyznę. Podziękował także przybyłym słuchaczom  za to, że trwali mimo niesprzyjającej aury i za serdeczność, z jaką  przyjęli azjatyckich gości.

Po koncercie wszystkich śpiewaków Szamociński Ośrodek Kultury podejmował   poczęstunkiem. Młodzi jedli z takim apetytem nasze rodzime  potrawy, że aż było miło patrzeć. Nie wybrzydzali, nie kaprysili. Chłopcy z apetytem jedli placek drożdżowy posypując go dodatkowo cukrem. Pili sporo herbaty, do której dolewali mleka. Kompoty były dla nich rzeczą obcą i tych nie tykali. Podczas obiadu nikt nie pogardził ziemniakami i kotletem, choć najbardziej smakowała im sałatka z kapusty pekińskiej i po nią przychodzili, po dokładkę. Jednym słowem niewybredni i nieuciążliwi, mimo bariery językowej i znający dobre maniery. Z takimi małymi artystami, o takiej kulturze, nie wstyd jeździć po świecie.

Po prezentacjach i po posiłku nastąpiło odprężenie i chłopcy, jak to chłopcy, zaczęli zaglądać w zakamarki Szamocińskiego Ośrodka Kultury, oglądać wystawę, robić zdjęcia. Zainteresowanie budziły zdjęcia zespołu folklorystycznego, chóru i orkiestry. Rozmowy toczone były  w języku angielskim, w którym następowały elementy języka pseudo  migowego, bo jak inaczej się porozumieć. Śmiechu przy tym było co nie miara. Dzieci próbowały wymawiać po polsku pewne nazwy przedmiotów, a my po tajwańsku. Nie wiem do końca komu lepiej wychodziło. Jedną z Instruktorek dopytywano jak się nazywa i jej imię i nazwisko napisano po tajwańsku. Dyrygentka z przyjemnością przyjęła  nasz kalendarz wydrukowany z okazji 650-lecia Szamocina, który zawiera piękne fotografie współczesnego i dawnego naszego grodu. W porozumiewaniu pomagała pani Joanna Sykulska, na co dzień pracownik Akademii Muzycznej w Poznaniu, a tu opiekunka i przewodnik tajwańskich gości.

Po sobie dzieci, młodzież i towarzyszący im rodzice pozostawili w naszej pamięci miłe wspomnienia. Byli uśmiechnięci, radośni, spontaniczni a przede wszystkim bardzo zorganizowani i zdyscyplinowani.

Po koncercie azjatyckich gości  dla szamocińskiej publiczności wystąpił dodatkowo znany  zespół Artes Piano Trio ze Szczecina. Zespół  dał świetny koncert wykonując znane przeboje operowe i operetkowe.  Z werwą i ogniem zagrali najpopularniejsze wiedeński  walce i polki Straussa oraz węgierskie czardasze i namiętne argentyńskie tango.

Kto chętnie słucha także innych rytmów i klimatów muzycznych to miał okazję być na prezentacji zespołu San Sebastian, która była kontynuacją szamocińskiego wydarzenia muzycznego.

Szamociński Ośrodek Kultury serdecznie dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do sprawnej obsługi owego wydarzenia muzycznego i jego przebiegu. Podziękowania składamy także panu Jackowi Soforkowi oraz jego pracownikom za użyczenie podłącza energetycznego, bez którego nie sposób zrealizować cokolwiek oraz pani Joannie Theuss z Poznania za pomoc w organizacji koncertu.