KONCERT CHÓRALNY

 

W 150 rocznicę urodzin Ignacego Jana Paderewskiego, w niedzielny wieczór 14 listopada 2010 roku o godzinie 18.00 w Sali widowiskowej Domu Kultury ,przy Placu Wolności 10 w Szamocinie odbył się koncert chóralny. Wystąpiły w nim dwa szamocińskie chóry: Towarzystwa Śpiewu im J.I. Paderewskiego pod dyrekcją Tadeusza Dobka oraz Chór im. I.J. Paderewskiego. Imię patrona zobowiązywało wręcz do świętowania jego urodzin przez śpiewaków. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Tadeusz Dobek, a trudu jego zorganizowania podjął się Szamociński Ośrodek Kultury. Było to niewątpliwie wydarzenie nie tylko w wymiarze artystycznym, a sala szamocińskiego Domu Kultury była wypełniona do ostatniego miejsca. Na zaproszenie organizatorów przybyli : Mirosław Juraszek- Starosta chodzieski, Julian Hermaszczuk- Wicestarosta chodzieski, Burmistrz Eugeniusz Kucner, Proboszcz ks. Leszek Marciniak, Przewodniczący Rady Miasta i Gminy Szamocin minionej kadencji Bogdan Bembnista.

Wieczór poświęcony Paderewskiemu rozpoczął się przy dźwiękach skomponowanego w 1886 roku na fortepian menuetu G-dur op.14 nr 1. Archiwalne nagranie odtworzono z charakterystycznymi „szumami” starej płyty. Zanim rozpoczął się koncert, postać Paderewskiego przybliżył słuchaczom Henryk Lejba, a pan Jan Kołodziejewski przypomniał historię i tradycje śpiewacze w Szamocinie. Pierwszy w koncercie zaprezentował się Chór im. I.J. Paderewskiego, a dyrygował nim dr Piotr Jańczak z Wyrzyska. Następnie zaprezentował się chór Towarzystwa Śpiewu im. J.I. Paderewskiego, którym dyrygował Tadeusz Dobek ze Złotowa. Występ każdego z chórów poprzedziły informacje o zespole i prezentowanych utworach, które przedstawili pani Halina Ścibura i Henryk Lejba. Występy każdego z chórów przyjmowano

gorącymi brawami. Podziękowania i gratulacje chórzystom składali starosta Mirosław Juraszek oraz burmistrz Eugeniusz Kucner. Na zakończenie, na prośby gości i  publiczności chóry wspólnie zaśpiewały pod dyrekcją Tadeusza Dobka „Gaude Mater Polonia”, a pod dyrekcją Piotra Jańczaka „Siyahamba”. Oba wykonania przyjęto owacyjnie. Spoglądający z portretu Paderewski wyraźnie, lekko się uśmiechał. Po występach,  chórzyści spotkali się przy kawie w klimatycznych pomieszczeniach „Krateru”.